wtorek, 3 lipca 2012

jedna przeszkoda-roździał 1

- aaa ! - wydarłam się żeby wyładować emocję, wtedy wszystkie oczy na szkolnym korytarzu zwróciły się w moją stronę - Sorki ! - pisnęłam cicho i odwróciłam się w stronę mojej najlepszej przyjaciółki Melisandre - Mel, i co ja teraz zrobię ? - spytałam ze spuszczoną głową - Ooh, przestań to głupota niemożliwe żebyś była... - przerwała i ściszyła ton - czarodziejką - westchnęłam cicho - Tak, jesteś pewna ? - rzuciłam wzrokiem na okna, wtedy zerwał się wiatr a przez okno wpadła ogromna gałąź która potoczyła się pod ich nogi - I co ? To tylko wiatr - powiedziała przerażona - Eeh - przewróciłam oczami i i splotłam ramiona pozostawiając ciężar ciała na prawej nodze - Patrz idzie ta głupia Kaya - powiedziała Mel a ja obróciłam się na jednej nodze - Mel, Elle - powiedziała ta głupia modnisia o mózgu wielkości orzecha włoskiego - Kaya - rzekłam razem z Melisandre - Czego chcesz ? - powiedziałam ostro i popatrzyłam na nią spode łba - Jeśli myślisz że ukryjesz przede mną że jesteś jedną z nas to się mylisz - warknęła - O co ci do cholery chodzi ? - spytałam zaskoczona, nim skończyłam ona zniknęła za rogiem - Eej, o co jej chodziło ? - spytała Meli - Gdybym wiedziała tobym się jej nie pytała - warknęłam na Mel - Hej, nie jestem workiem treningowym żebyś się na mnie wyżywała ! - krzyknęła na mnie Meli - Przepraszam kochana - przytuliłam ją i zaczęłyśmy iść w stronę sali historycznej.
Przez cała lekcję zastanawiałam się o co jej chodziło... A może ona też jest czarodziejką ? Nagle zadzwonił dzwonek.- Elle , jeśli naprawdę jesteś tym kim mi mówisz nie możesz czytać jej w myślach czy coś W tym rodzaju ????-Chciała bym , ale
wtedy dowiedziała by się kim jestem !! Może i jestem czarodziejką , ale....
- możesz przestać z tą czarodziejką?! Nie jesteśmy w przedszkolu ! - Powiedziała lekko podwyższonym tonem.W tym momencie wszyscy na korytarzy zastygli w miejscu. Wyglądali jak sparaliżowani.- Ty to zrobiłaś?-Zapytała się Mell.- Tak, chyba tak !- W KOŃCU ZROBIŁAŚ CZY NIE ? - podniosła głos jeszcze bardziej niż ostatnio...- Nie wiem , a pozatym dlaczego jesteś taka zła ? Nie wierzysz mi czy co ? - Nie !- powiedziała i odeszła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz